Termin na event – z serii 10 kroków do udanego eventu (2)

kiedy zorganizować wyjazd integracyjny

W dzisiejszych realiach, przy napiętych grafikach, powszechnym zabieganiu oraz braku czasu, termin eventu – czy to małe spotkanie rodzinne czy duża konferencja – powinien być punktem wyjścia do planowania. Nie musimy od razu ustalać sztywnej daty (choć to optymalne rozwiązanie), ale choćby tydzień lub 2 / 3 konkretne dni. Znacie to – zapraszacie kogoś na imprezę i pierwsze pytanie jakie pada, to “kiedy?”.

Bywa, ze termin imprezy jest znany i niezmienny od samego początku planowania – zabawa sylwestrowa musi się odbyć 31 grudnia i już. Takimi przypadkami nie będziemy się siłą rzeczy zajmować. Zazwyczaj jednak stajemy przed wyborem terminu dla naszego eventu i zaczyna się „kombinowanie”. Czy impreza integracyjna w środku tygodnia, czy w piątek? Czy wyjazd integracyjny może „zachodzić” na weekend, który przecież jest niepracujący. Albo w jaką porę roku najlepiej go zorganizować? Jaki jest optymalny dzień tygodnia na prezentację nowych produktów klientom – obecnym lub potencjalnym? Jeśli zajmujemy się organizacją eventów, takie rozważania nas nie ominą. Poniżej prezentuję kilka rad, wskazówek, doświadczeń związanych z wyborem terminu eventu. Podzieliłem je ze względu na typ wydarzenia, jakiego dotyczą.

Imprezy integracyjne

Tu kluczowy jest dzień tygodnia i godzina rozpoczęcia. Ponieważ podstawowym celem działania absolutnie wszystkich biznesów jest generowanie zysku, w miejscu pracy przede wszystkim wymagana jest od pracowników praca. W praktyce bywa z tym różnie, ale ja pisze to z perspektywy fundatora imprezy integracyjnej, czyli właściciela / zarządzającego firmą. Planując imprezę integracyjną musi on pogodzić dwa częściowo sprzeczne cele – nie odciągać ludzi od pracy i jednocześnie zachęcić do uczestniczenia w imprezie, która przecież też pośrednio wpływa na motywację w pracy – buduje więzi, daje chwile wytchnienia od codziennych obowiązków, tematy do rozmów przy kawie na najbliższe kilka dni / tygodni itd. Jaki zatem termin wybrać na imprezę integracyjna? Data, pora roku, miesiąc ma tu mniejsze znaczenie. To co się liczy, to dzień tygodnia i godzina rozpoczęcia. Z mojego doświadczenia wynika, że są tylko 2 dni, w których ma sens organizacja imprezy integracyjnej: czwartek lub piątek. Nie oszukujmy się – na większości takich imprez będzie alkohol, a po nim kac następnego dnia. Zorganizowanie imprezy w poniedziałek oznacza co najmniej 3 nieefektywne dni da firmy; poniedziałek – przygotowania i ogólna ekscytacja, wtorek – wiadomo, środa – wspominanie poniedziałku i wtorku.
Rozważmy więc teraz wady i zalety czwartku i piątku. W czwartek możemy spodziewać się wyższej frekwencji i przyjaźniejszego klimatu. Nasi pracownicy docenią, ze nie myślimy tylko o pracy / zysku, organizujemy im zabawę blisko weekendu, ale jednak będą mieli jeszcze piątek, żeby powspominać poprzedni wieczór; a piątek jak wiadomo jest – obok poniedziałku – i tak najmniej efektywnym dniem pracy. Minus – mimo wszystko skazujemy firmę na działanie na wolniejszych obrotach przez dwa dni.
Piątek – w zasadzie można by odwrócić wady i zalety czwartku: niższa frekwencja (ludzie wyjeżdżają na weekendy, maja własne plany na piątkowe wieczory itp), nieco gorszy klimat, ALE większa swoboda (w końcu jutro sobota, wiec hulaj dusza…) i mniejsze straty dla firmy.

Godzina rozpoczęcia

Jeśli event odbywa się w siedzibie firmy, warto zacząć go np. na godzinę przed normalnym końcem pracy – zazwyczaj o 16:00. Unikniemy sytuacji, w której cześć pracowników w ogóle się nie pojawi, bo wyjdzie do domów. A tak, nawet jeśli nie planowali zostać, lub nigdy tego nie robią – może tym razem zmienią zdanie. Jeśli impreza odbywa się poza siedziba – godzina nie odgrywa już większego znaczenia.

Wyjazdy integracyjne

Podobnie jak w przypadku imprez integracyjnych, są tu dwie szkoły dotyczące wyboru dni tygodnia: w środku tygodnia lub częściowo w weekend; wady i zalety obydwu rozwiązań są w zasadzie podobne do tych z poprzedniego akapitu. Organizując wyjazd integracyjny w środku tygodnia możemy liczyć na wyższą frekwencję, ale firma traci cenne dni robocze. Organizując wyjazd np. w piątek i sobotę na pewno zdecyduje się na niego mniej osób, ale firma w zasadzie nie odczuje dłuższej nieobecności wszystkich pracowników, lub danego działu.

W przypadku wyjazdów, w przeciwieństwie do imprez integracyjnych, dużą rolę odgrywa miesiąc / pora roku. Z wiadomych względów odpadają wakacje, święta, tzw. długie weekendy. Z mojego doświadczenia najlepsze miesiące na organizację wyjazdów integracyjnych to przełom maja / czerwca lub druga połowa września. Mamy wtedy względną gwarancję dobrej pogody (statystycznie, bo jak wiadomo w naszym klimacie nic nigdy nie wiadomo) i więcej możliwości organizowania czasu. Na wyjazdy np. na narty doskonały będzie styczeń, a np. ruska bania czy spływy kajakowe mogą „zahaczać” o kwiecień lub październik.

Konferencje, seminaria, szkolenia (jedno- lub kilku- dniowe)

Spotkania biznesowe, w przeciwieństwie do imprez i wyjazdów integracyjnych, najlepiej jest organizować jak najbliżej środka tygodnia, czyli w środę, względnie we wtorek lub czwartek. Wtedy najefektywniej pracujemy, skupiamy się na merytoryce, łatwiej dochodzimy do konstruktywnych wniosków i podejmujemy decyzje.

Jeśli chodzi o miesiąc / porę roku, to podobnie jak w przypadku wszelkiego rodzaju eventów biznesowych powinniśmy unikać wakacji, okresów około-świątecznych itp. Wyjazdowe konferencje warto jest organizować na wiosnę lub na jesieni – na pewno unikniemy wtedy problemów komunikacyjnych i możliwe będzie zorganizowanie dodatkowych atrakcji na świeżym powietrzu.

Paintball – na krótkie wyjście po pracy albo uzupełnienie szkolenia czy wyjazdu integracyjnego

paintball impreza integracyjna

Idziesz ostrożnie, aby pozostać niezauważony, ponieważ wiesz, że w każdej chwili może dosięgnąć Cię strzał. Czujesz, jak z każdą chwilą rośnie adrenalina, kiedy nagle zaczyna się walka. Nie, to nie nocny spacer po warszawskiej Pradze, tylko mecz paintballowy.

Paintball – niby już nie raz przerabiane, niby mało ambitne, niby mało „pomysłowe”, ale i tak zawsze każdemu się podoba. Można zorganizować jako krótkie wyjście po pracy, albo uzupełnienie szkolenia czy wyjazdu integracyjnego. Trochę ruchu w terenie po kilku godzinach w sali szkoleniowej czy konferencyjnej odpręży umysł i pozwoli wyładować emocje.
Dzisiaj na naszym blogu krótki przewodnik po paintballu.

Odmiany paintballa

Organizację imprezy paintballowej należy przede wszystkim zacząć od wyboru odpowiedniego miejsca. Najpierw jednak musimy się zastanowić, jaką odmianę tej gry preferujemy. Obecnie dwie najpopularniejsze to:

  • Wersja klasyczna, w której gracze wymieniają ogień używając markerów (pistoletów pneumatycznych) wystrzeliwując kulki z farbą. Często pojawiającą się obiekcją jest siła trafienia. Zestrzelenie nie należy do najprzyjemniejszych uczuć, ale w rzeczywistości trudno to nazwać bólem. W amatorskich rozgrywkach prędkość wylotowa kulki jest o wiele niższa niż podczas zawodów speedballowych, gdzie może ona sięgać nawet 362 km/h.
  • Tzw. Laser Tag, czyli paintball laserowy. Każdy z graczy zakłada kombinezon, który reaguje na sygnały podczerwieni LED wysyłane przez broń innych graczy. Do wad tej wersji możemy zaliczyć mniejszą dokładność, że względu na ograniczoną liczbę czujników w kombinezonie i niższy realizm pola walki niż w przypadku klasycznej wersji.

Informacje praktyczne

Na rynku istnieje wiele firm oferujących organizację imprezy paintballowej. Znaczna większość z nich zapewnia całość wyposażenia takiego jak mundur, marker, kulki. Cena gry dla jednej osoby w zestawie z 200 sztuk kulek waha się w przedziale 50 – 70 zł.

Część z firm oferuje grę na halach bądź obiektach zamkniętych. Walka w takich miejscach bardzo przypomina walkę w mieście, ze względu na dużą ilość przeszkód i schronień znajdujących się na miejscu. Wyższy będzie też komfort gry, ze uwagi na łatwiejszy dostęp do sprzętu, czy chociażby takich „wygód” jak szatnia.

Alternatywą są firmy organizujące grę na otwartym terenie, na przykład w lasach, gdzie używa się naturalnych przeszkód. Taki typ rozgrywki zapewnia większą losowość spotkania, ponieważ na przykład gałęzie mogą uratować nasze „życie”. Gra w lesie pozwala też na większą kreatywność – odległości są zazwyczaj większe niż na hali, możemy pokusić się o dywersyfikację taktyk, na przykład obejście przeciwnika, skradanie się w wysokiej trawie, czy użycie bardzo wielu naturalnych barier.

Scenariusze gry

Dużą zaleta paintballa jest możliwość wyboru różnych scenariuszy gry:

  • Death match – gra kończy się po zestrzeleniu wszystkich graczy z przeciwnej drużyny.
  • Point match – gra na czas, w której każdy gracz ma wiele żyć, wygrywa drużyna, która ma na koncie więcej zestrzeleń po danym okresie czasu.
  • Flag – wygrywa drużyna, która jako pierwsza zdobędzie flagę i doniesie ją do swojej bazy.
  • VIP – jedna z drużyn ma za zadanie bezpiecznie przeprowadzić pewną osobę, czyli „VIP-a”, przez pole paintballowe, „bez draśnięcia”; natomiast druga drużyna – na zestrzeleniu jej.
  • Inne, tu ogranicza nas już jedynie pomysłowość!

Organizując imprezę paintballową należy pamiętać, że ten sport wzmaga apetyt. Aby nie zaniedbywać naszych graczy warto pomyśleć o jedzeniu. Doświadczenie uczy, że grill czy ognisko to jedno z najlepszych rozwiązań na takie okazje.

Życzymy Wam samych celnych strzałów! I oczywiście chętnie pomożemy również z organizacją imprezy paintballowej.

Filmy na imprezy integracyjne i nie tylko – nasze TOP 5

filmy na imprezy integracyjne
Planujesz zorganizować seans filmowy dla przyjaciół lub współpracowników i zastanawiasz się, jaki film na taką okazję wybrać. Podpowiadamy ! TOP 5 od NoBo Eventy.

Wybrałem filmy przede wszystkim niebanalne, inteligentne i wciągające, a do tego spełniające następujące kryteria:

  1. filmy są mało znane – z dużym prawdopodobieństwem nikt ich wcześniej nie widział
  2. filmy są uniwersalne – trafią do szerokiego grona osób
  3. filmy poruszają tematy, które są ważne – i w życiu, i w pracy: dążenie do celu, tolerancja, odmienność, wytrwałość, skromność, pokonywanie trudności. Dyskusja po filmie murowana!

Choć lista jest subiektywna, to biorę za nią odpowiedzialność – jeśli pokażecie któryś z filmów szerszemu gronu osób i się nie spodoba – stawiam piwo. Poważnie! Wystarczy skomentować ten wpis lub skontaktować się ze mną w jakikolwiek inny sposób.

nr 5: Dróżnik (org. The Station Agent)

Karzeł przybywa do małego miasteczka aby przejąć opustoszałą stacyjkę kolejową. Choć stroni od ludzi, to ludzie nie chcą stronić od niego.
Film o zmianach, rozpoczynaniu wszystkiego od nowa, samotności wśród innych, wracaniu do życia.

nr 4: 4 piętro (org. Planta 4ª)

Akcja filmu dzieje się na oddziale onkologicznym dla dzieci, jego bohaterami są kilkunastoletni pacjenci w trakcie chemioterapii, często po amputacji kończyn. Choroba jednak nie zabija w nich nastoletniej, niepohamowanej niczym chęci życia.
Wbrew pozorom to najbardziej pozytywny film zestawienia – pokazuje, jak można nie poddawać się nawet w obliczu beznadziei. Jest śmiech, jest wzruszenie, jest i dobra zabawa.

nr 3: Przyjeżdża orkiesta (org. Bikur Ha-Tizmoret)

Egipska orkiestra przyjeżdża do Izraela aby zagrać podczas otwarcia centrum kulturalnego. Kiedy nikt nie odbiera ich z lotniska postanawiają sami dotrzeć do celu, ale lądują w wyludnionym miasteczku na środku pustyni.
Pełna humoru opowieść o radości życia, przełamywaniu barier, a przede wszystkim o zwycięstwie przyjaźni nad uprzedzeniami. I radzeniu sobie w nieoczekiwanych sytuacjach.

nr 2: Spotkania na krańcach świata (org. Encounters at the End of the World)

Najlepszy moim zdaniem film mojego ulubionego reżysera, Wernera Herzoga. Tak jak i inne jego filmy, mówi przede wszystkim o ludziach, ale przez pryzmat ich historii i otoczenia, w jakim się znaleźli.
Antarktyda jako świat społecznych wyrzutków, pomylonych podróżników, szalonych naukowców, ekscentrycznych badaczy i wszelkiej maści odmieńców. Zupełnie jak w niejednym miejscu pracy 🙂 A do tego rewelacyjne zdjęcia.

nr 1: Rytm to jest to (org. Rhythm Is It!)

Absolutny i bezkonkurencyjny numer 1 zestawienia. Film można puścić w ciemno przy jakiejkolwiek okazji i zapewne wszystkich poruszy. Dwustu pięćdziesięciu uczniów z dwudziestu pięciu krajów tańczy do „Święta wiosny” Strawińskiego. Akompaniuje orkiestra Filharmonii Berlińskiej pod batutą charyzmatycznego Sir Simona Rattle’a.
Poprzez próby baletowe uczą się pracowitości, wytrwałości, miłości, szacunku, radości życia i odkrywają w sobie pasję i wrażliwość.

Z chęcią poznam Wasze opinie po obejrzeniu któregoś z filmów!